Hej.
Dziś trochę z innej beczki bo o kilku moich kosmetykach. Postanowiłam że, ten blog nie będzie tylko o paznokciach, ale też o modzie, kosmetykach. Dziś o tym ostatnim czyli kosmetyki, dokładnie kosmetyki z Inglota. Co o nich sądzicie? Ja jestem z nich bardzo zadowolona, ostatnio gdy chcę coś nowego zawsze wybieram się do Inglota.
Na zdjęciu:
podkład,
puder sypki,
bronzer,
paletki z cieniami.
Na pierwszy rzut Sypki Puder,
ma połyskujący drobinkami jasny odcień,
bardziej nadaje się na wieczór ponieważ ślicznie się błyszczy.
Pojemność 30g, w zestawie gąbeczka.
Cena ok.40 zł.
Puder brązujący, również połyskujący,
bardzo go lubię i codziennie go używam.
Pojemność 9g.
Cena ok.40 zł
Kremowy podkład równoważący.
Bardzo ładnie kryje i dobrze rozprowadza się na twarzy.
Odcień nr.27
Pojemność 30 ml.
Cena ok.35 zł
Paletka skompletowana już dawno dawno temu.
1. Czarny z granatowymi drobinkami, których na oku w ogóle nie widać, dlatego służy mi jako zwykły czarny.
2. Turkusowy.
3. Mocny różowy ze złotymi drobinkami których, na zdjęciu niestety nie widać.
Cena za pustą kasetkę ok.7 zł
Cena za jeden cień ok. 10 zł
1. Satynowy kremowy cień ze złotymi drobinkami.
2. Brązowy cień z brokatem.
3. Matowy pudrowy róż.
4. Matowy jasny beż.
5. Matowy brąz.
Cena za pustą kasetkę ok.10 zł
Cena za jeden cień ok.10zł
Na dziś tylę, w następnym poście będą recenzje moich tuszy do rzęs, chyba że wolicie szminki :)
Same napiszcie.
A w przyszłym tygodniu kolejna dawka paznokciowych stylizacji.
Zapraszam na mój INSTAGRAM.
Pozdrawiam Was :*